Bp Jarecki przewodniczył Mszy Wieczerzy Pańskiej w Archikatedrze Warszawskiej
Bp Piotr Jarecki przewodniczył w Wielki Czwartek w Archikatedrze Warszawskiej Mszy Wieczerzy Pańskiej, rozpoczynającej obchody Triduum Paschalnego. Eucharystię koncelebrowali m.in. bp Michał Janocha oraz księża posługujący w parafii archikatedralnej.
Na początku homilii bp Jarecki podkreślił, że Msza Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna Triduum Paschalne, które jest „sercem całego roku liturgicznego”. – Nazywam to sercem, ponieważ przez te dni będziemy wspominać w liturgii i uobecniać serce historii zbawienia, najważniejsze wydarzenia zbawcze – mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa – mówił. I przypomniał, że podczas wielkoczwartkowej liturgii wspominamy ustanowienie sakramentów: kapłaństwa i Eucharystii.
– Dar kapłaństwa i dar Eucharystii, dar Eucharystii i dar kapłaństwa, ponieważ nie ma Eucharystii bez kapłaństwa. Kontemplujemy dwa wielkie dary miłości oraz nowe przykazanie miłości. Miłujcie się wzajemnie, powiedział Pan Jezus, jak ja was umiłowałem – przypomniał bp Jarecki.
Bp Jarecki podkreślił, że Jezus „stał się nowym barankiem” i przypomniał słowa, które wypowiedział podczas Ostatniej Wieczerzy: „bierzcie i jedzcie to jest ciało moje, które za was będzie wydane” oraz „bierzcie i pijcie, to jest krew moja” oraz „to czyńcie na moją pamiątkę”. – To są znamienne słowa: „to czyńcie na moją pamiątkę” – mówił, dodając, że czynili to apostołowie, ale nie tylko oni – później biskupi i wszyscy kapłani, którzy zostali wyświęceni, aby ponawiać Ostatnią Wieczerzę – zaznaczył.
– To, co wydarzyło się wraz z Panem Jezusem i apostołami podczas Ostatniej Wieczerzy ponawia się podczas każdej Mszy Świętej. Czy my tak rozumiemy Eucharystię? Czy my tak ją przeżywamy? Czy podczas każdej Mszy sobie to uświadamiamy? Myślę, że potrzebujemy bardzo nawrócenia – podkreślił, przywołując statystyki dotyczące liczby osób, które uczestniczą, co niedzielę w Mszy Świętej. – Modlimy się za tych, którzy często opuszczają Mszę, aby zrozumieli z jakiego daru, danego darmo przez Chrystusa, rezygnują – mówił.
Mówiąc o kapłaństwie, jako drugim darze miłości, przypomniał, że podczas porannej Mszy Krzyżma kapłani odnowili przyrzeczenia złożone podczas święceń. – Podczas porannej Eucharystii podkreślaliśmy łączność prezbiterium z biskupem, aby wspólnotowo przeżywać ten dar włączenia człowieka, bez żadnych zasług, w kapłaństwo Jezusa Chrystusa – zaznaczył.
Przechodząc do przykazania miłości, bp Jarecki podkreślił, że apostołowie nie rozumieli gestu, który wykonał Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, gdy zaczął im umywać nogi. Kiedy Jezus wrócił do stołu i zaczął dialogować z uczniami, ewangelista nie odnotował ich odpowiedzi. – Jeśli apostołowie nie dali żadnej odpowiedzi to Jezus im odpowiedział: skoro ja, wasz mistrz i Pan, umyłem wam nogi to zastanówcie się, że i wy jako moi apostołowie powinniście czynić to samo – mówił bp Jarecki.
– Nie chodzi tylko o sam gest, żeby umywać, nogi, ale chodzi o to, żeby żyć dla drugiego człowieka, żeby nigdy nie używać dla siebie drugiego człowieka, żeby zawsze nieść pomoc drugiemu człowiekowi, żeby nigdy nie ranić drugiego człowieka, ale stawać się dla niego darem, tak jak Bóg w swoim Synu stał się darem dla każdego z nas i to jest przykazanie nowe – podkreślił.
Bp Jarecki podkreślił, że Jezus nie ograniczył się tylko do słów, ale poprzez swój czyn zaświadczył, co oznacza przykazanie miłości i miłość do drugiego człowieka. – To ważna wskazówka na nasze czasy. Mamy usta pełne miłości, ale cechą naszych czasów jest to, że używamy tych samych pojęć, ale podkładamy pod nie różne treści – mówił bp Jarecki. – Jezus pokazał nam co znaczy autentycznie miłować drugiego człowieka, być jego sługą, być człowiekiem empatycznym, nigdy go nie przekreślać, ale starać się mu zawsze pomóc, zawsze stać po jego stronie – zaznaczył.
Jak podkreślił, „to przykazanie jest dla nas wielką nauką, rachunkiem sumienia, czy ja tak realizuję chrystusową miłość, czy potrafię przebaczyć, dać drugą szansę, pomóc”.
– Weźmy sobie głęboko do serca w czym uczestniczymy podczas Mszy Świętej, że Jezus ofiarowuje się za nas z miłości, żebyśmy nie popadli w niewolę grzechu i śmierci. I weźmy sobie też do serca to, co pokazał Jezus jeśli chodzi o miłowanie drugiego człowieka – może trzeba przeżyć jakieś nawrócenie i niech On nam w tym pomoże – podsumował.
Po homilii bp Jarecki obmył nogi dwunastu mężczyznom na pamiątkę gestu, który wykonał Jezus Chrystus w Wieczerniku.













































