Bp Janocha przewodniczył liturgii Męki Pańskiej w Archikatedrze Warszawskiej
Bp Michał Janocha przewodniczył w Wielki Piątek liturgii Męki Pańskiej w Archikatedrze Warszawskiej. – “Upał serca swego chłodzę, gdy w przepaść męki Twej wchodzę”. Oto wchodzimy w przepaść męki naszego Pana – rozpoczął swoją homilię bp Michał Janocha.
Bp Janocha przypomniał, że wyśpiewana podczas liturgii Pasja stawia przed naszymi oczami Ostatnią Wieczerzę oraz modlitwę Jezusa w Ogrójcu. – On to z głośnym wołaniem i płaczem modlił się do Tego, który mógł Go wybawić od śmierci i został wysłuchany dzięki swej uległości. Został wysłuchany nie modlitwą ciała i krwi, nie modlitwą zmysłów i człowieczeństwa, które drżało, ale modlitwą najświętszego Bóstwa i woli Jego: „Niech stanie się tak, jak Ty chcesz, Ojcze”. I został wysłuchany i wybawiony przez śmierć – mówił bp Janocha. – Ta śmierć otwiera serce Jezusa na cały świat i ten cały świat ogarniemy za chwilę modlitwą powszechną – podkreślił bp Janocha. Zaznaczył, że w Wielki Piątek szczególną modlitwą otacza się prześladowanych chrześcijan na całym świecie.
Jednym z elementów wielkopiątkowej liturgii jest adoracja krzyża. Bp Janocha przypomniał, że każdy może podejść i na wizerunku Chrystusa złożyć swój pocałunek “nie jak Judasz, ale jak Maria, jak kobieta, która wylała na stopy Jezusa drogocenny olejek i włosami otarła”.
Kaznodzieja podkreślił, że po przeniesieniu Jezusa w Najświętszym Sakramencie do grobu możemy spojrzeć na niego z perspektywy Piłata. – A my w roli Piłata czujemy, że mamy podjąć decyzję: uniewinnić czy skazać. To decyzję, którą w gruncie rzeczy podejmujemy codziennie naszymi myślami, naszymi słowami, naszymi czynami, naszymi zaniedbaniami. A potem zapadnie cisza, cisza grobu i cisza Wielkiej Soboty i cisza zstąpienia do otchłani, gdzie dusza Chrystusowa uwalnia – mówił.
Na zakończenie bp Janocha powiedział: “A kiedy wyjdziemy z katedry, kiedy już zapadnie noc, będziemy mogli zobaczyć na bezchmurnym, jeśli będzie niebie, księżyc w paschalnej pełni. Ten sam księżyc, który świecił Izraelitom w tę świętą noc, gdy wyruszali z Egiptu, z domu niewoli do domu ojców i ten sam księżyc, w który świętą noc paschalną świecił nad Jerozolimą, kiedy Chrystus został złożony do grobu. Ta cisza, cisza nocy, cisza grobu i cisza księżyca to czas ziarna wrzuconego w ziemię”.






























